Dzień jak co dzień. Szkoła dom, szkoła dom i tak w kółko. Traciłam siłę na to wszystko. Raz było dobrze, raz gorzej. Jedynie przy życiu utrzymali mnie moi przyjaciele. Byli ze mna w tych na najgorszych dniach. Rodzice mieli mnie w dupie.
Myślałam, ze ten dzień będzie głupi jak zawsze. Gdy weszłam do szkoły od razu przybiegli przywitać się do mnie Zayn z jego dziewczyną Perrie, Harry i jego dziewczyna Emma. Oni sprawili, że na twarzy pojawił się uśmiech. Lecz obok Zayna stał ktoś jeszcze. Nieziemsko przystojny blondyn o niebieskich oczach i nieco niższy od Zayna. '
-Lucy, chciałęm ci przedstawić Nialla, mojego kuzyna. Przeprowadził się nie dawno do Londynu.
-Hej, jestem Niall Horan.
-Lucy Watson.
-Miło mi.
-Mi również.
-Dobra chodźmy na lekcje - powiedziała Emm.
Z Niallem szybko sie zaprzyjaźniłam. Spędzałam z nim duzo czasu. Często wychodziliśmy w szóstkę na boisko, do parku czy do naszej kafejki. Milo spędzało mi sie z nim czas.
Jeszcze nigdy nie czułam się tak przy kimś. Prawił mi różne komplementy. Tylko my w grupie we dwójkę byliśmy singlami. Lecz nam to nie przeszkadzało.
Nadeszły ferie. Wszyscy powyjeżdżali zostałam tylko ja z Horanem. Co dziennie się spotykaliśmy. Był przy mnie cały czas. Mogłam zadzwonić do niego o każdej porze dnia i nocy.
Cały czas o nim myślałam. Przed snem wymyślałam różne historie związane z nim i ze mną. Zdarzało mi się, że miałam sny z jego udziałem.
Opowiedziałam o wszystkim Emmie. Ona stwierdziła, że się w nim zakochałam.
Jednak to była prawda, a ja sama siebie okłamywałam. Wmawiałam sobie, że to tylko przyjaźń i nic nigdy nie będzie pomiędzy nami.
Po feriach gdy wrócilismy do szkoły nasz kontakt się urwał. Nie gadaliśmy ze soba tak często. Spotykałam sie tylko z naszą czwórką. Było mi bardzo smutno, że się do mnie nie odzywał. Reszta też to zauważyła. Niall znalazł swoje towarzystwo a o nas zapomniał. Unikał nas.
Często przez to płakałam. Nawet posunęłam się do tego, że zaczełam się ciąć. Nikt by sie po mnie tego nie spodziewał.
Mineły dwa lata, a ja wciąż nie moge o nim zapomnieć. Często przypominam sobie nasze wspólne wspomnienia.
Szkoda, że nie moge ich wymazać z pamięci tak jak jego.
---------------------
Hej, łapcie nowe opowiadanko.Dzisiaj byłam na zakupach i wpadłam, na pomysł, że założę bloga, na którym bede pisała wszystko i nic, lecz nie bedzie tam opowiadań. (kliknij)
Chciałabym baardzo podziękować Liza Horan za komentarze.
3 kom = next
My Little World
...
niedziela, 11 stycznia 2015
poniedziałek, 22 grudnia 2014
,,Lift your heart up and save your life''
Siedziała w swoim pokoju na parapecie. Patrzyła się na gwiazdy i
zapisywała swoje myśli w pamiętniku. Z każdym słowem, z każdym zdaniem
coraz więcej łez się zbierało. Cios prosto w serce. Nie mogła o nim
zapomnieć. Jej jedyny ukochany brat zabił się. Ukochana osoba ja
zostawiła. Była teraz zdana tylko na siebie. Nie mogła na nikogo liczyć.
Popadła w depresje. Nikt nie pomagał jej. Nikt z nią nie chciał
rozmawiać. Przez to się zamknęła. Liam jej głupiutki braciszek, który ją
wspierał, rozśmieszał, zabierał ją z dala od kłótni zniknął. Chronił ją
przed rodzicami. Przed złem. Harry miłość jej życia. Ta jedyna i
ostatnia. Uciekł od niej. Zostawił tylko jakiś głupi list. Tłumaczył
się, ze to nie przetrwa. Dzwonił do niej, ale ona nie chciała z nim
gadać. Cały jej świat, dotychczasowe życie runęło. Zaczęła popełniać
błędy. Cięła się, piła, ćpała. Robiła to co było złe. Szkołę olała.
Zamieniała się w rodziców. Oni tez mieli ją w dupie. Codziennie
odwiedzała grób Liama. Jednak pewnego wieczoru coś się wydarzyło. Czy
przez to, zmieni swój styl bycia. Pojawił się on. Po tylu latach.
Wspomnienia wróciły.
*
Siedziała na cmentarzu u brata, a przy jej boku stał ten perfekcyjny, zielonooki, lokowaty Styles. Jej była miłość.
Dziewczyna była w szoku. Chciała się mu rzucić na szyję, ale chciała
również mu wszystko wykrzyczeć. Płakała i śmiała się. Nie wiedziała co
miała zrobić. Jednak to on uczynił pierwszy krok. Mocno ją przytulił.
Zaczął szlochać razem z nią. Jedynie co usłyszała z jego ust to Przepraszam
kochanie, popełniłem wielki błąd. Wiem jak mnie teraz nienawidzisz. Ale
zrozum, że byłem wtedy głupi. Nie zasługuję na Ciebie. Nie mogłem po
nocach spać. Śniłaś mi się. Chciałem jakoś zapomnieć, ale mi się nie
udało. Kilka razy cie obserwowałem. Nawet pojawiłem się na pogrzebie
mojego najlepszego kumpla. Stałem z tyłu. Nie chciałem, abyś mnie
zauważyła. Jak wyjechałem płakałem cały czas za tobą. Popadłem w jebana
depresje. Rodzice uratowali mnie przed samobójstwem.
Nastała cisza. Zastanawiała się co ma odpowiedzieć. W końcu zebrała sięna odwagę. Z płaczem zaczeła na niego krzyczeć. Wykrzyczała mu całą prawdę o nim. Teraz nic ją już nie powstrzymało. Była z siebie dumna.
Myślisz, że ci wybacze. Zostawiłeś mnie gdy Cię najbardziej potrzebowałam. Przez Ciebie wszystko straciłam. Odszedłeś i zostawiłeś mi jakiś głupi list. Myślisz, że jestem taka głupia jak ty i Ci wybaczę? To się grubo mylisz. Kochałam Cię i nadal kocham, ale nie potrafi Ci wybaczyć. Liam się zabił, a ty odszedłeś. Pomału zapominałam, a Ty zjawiasz się na cmentarzy przy grobie mojego brata. Rodzice mieli mnie w dupie, nie miałam żadnych przyjaciół, a tu bam, poznaje ciebie. Te dwa lata były wspaniałe, ale Ty zostawiasz list i wylatujesz. Nie wiesz jaka ja byłam, gdy ciebie tu nie było. Zmieniłam się. Już nie jestem taka sama jak byłam przedtem. Zostaw mnie w spokoju i odejdź. Nie chce Cię wiecej na oczy widzieć. Takim osobom jak Ty nie powinno sie wybaczać. Od dziś się nie znamy. Żegnam.
Odszedł. Nie odzywał się. Ostatni raz odwrócił się i popatrzył się na nią. Od kilku lat dziewczyna szczerze sie uśmiechnęła.
Hej, misie :) Łapcie nowe opowiadanko ♥
Za 2 dni urodzinki Louisa i Wigilia. Ja już nie mogę się doczekać świąt. Może wstawie jeszcze coś dla Was w Wigilie. :) Jak myślicie.
Dzis ma dobry humor, bo przyszła do mnie płyta Miley. ♥
*
Siedziała na cmentarzu u brata, a przy jej boku stał ten perfekcyjny, zielonooki, lokowaty Styles. Jej była miłość.
Nastała cisza. Zastanawiała się co ma odpowiedzieć. W końcu zebrała sięna odwagę. Z płaczem zaczeła na niego krzyczeć. Wykrzyczała mu całą prawdę o nim. Teraz nic ją już nie powstrzymało. Była z siebie dumna.
Myślisz, że ci wybacze. Zostawiłeś mnie gdy Cię najbardziej potrzebowałam. Przez Ciebie wszystko straciłam. Odszedłeś i zostawiłeś mi jakiś głupi list. Myślisz, że jestem taka głupia jak ty i Ci wybaczę? To się grubo mylisz. Kochałam Cię i nadal kocham, ale nie potrafi Ci wybaczyć. Liam się zabił, a ty odszedłeś. Pomału zapominałam, a Ty zjawiasz się na cmentarzy przy grobie mojego brata. Rodzice mieli mnie w dupie, nie miałam żadnych przyjaciół, a tu bam, poznaje ciebie. Te dwa lata były wspaniałe, ale Ty zostawiasz list i wylatujesz. Nie wiesz jaka ja byłam, gdy ciebie tu nie było. Zmieniłam się. Już nie jestem taka sama jak byłam przedtem. Zostaw mnie w spokoju i odejdź. Nie chce Cię wiecej na oczy widzieć. Takim osobom jak Ty nie powinno sie wybaczać. Od dziś się nie znamy. Żegnam.
Odszedł. Nie odzywał się. Ostatni raz odwrócił się i popatrzył się na nią. Od kilku lat dziewczyna szczerze sie uśmiechnęła.
Hej, misie :) Łapcie nowe opowiadanko ♥
Za 2 dni urodzinki Louisa i Wigilia. Ja już nie mogę się doczekać świąt. Może wstawie jeszcze coś dla Was w Wigilie. :) Jak myślicie.
Dzis ma dobry humor, bo przyszła do mnie płyta Miley. ♥
5 kom = NEXT
środa, 17 grudnia 2014
Forever Young.
Siedziała w pokoju i wspominała dobre, szczęśliwe momenty. Z szafy wyjęła pudło, na którym widniał czerwony napis FOREVER YOUNG.
Było tam wiele różnych płyt plakatów, pamiętników.
Spojrzała na to, a łzy zaczęły spływać po jej policzkach. To wszystko
minęło. Jej ukochany zespół nie istniał. Chłopak zdradził. Każdy się odwrócił. Ze szkatułki wyjęła żyletkę. Używała jej gdy nie
mogła sobie poradzić. Przejechała obok żyły. Robiła to od dłuższego
czasu. Krew i łzy spływały dalej. Nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Ciężko jej było. Wiedziała, że to już nie powróci.. Już nie
pojedzie na koncert ONE DIRECTION.
Nie spotka ich ostatni raz. Nie będzie miała z nimi ostatniego zdjecia.
Wspomnienia zostana jej na długo w pamięci. Ludzie widzieli ja zawsze
szczęśliwą, uśmiechnięta. Jednak to tylko pozory. W domu zawsze
siedziała smutna. Płakała przy każdej myśli, przy każdy wspomnieniu.
Bała się, że ten ostatni raz nie spotka swoich rodziców. Był to dla niej
drażliwy temat. Przy sobie miała tylko brata Louisa. Pomagał jej. Był
przy niej w każdym momencie. Teraz go najbardziej potrzebowała. Traciła wszystko co ja otaczało. Chciała się zabić. To wszystko ją przerosło.Wyjęła
kartki, długopis, tabletki, alkohol i żyletki.. Najpierw łyknęła małą
garść tabletek, popiła alkoholem i przejechała kilka razy po nadgarstku.
Na kartce pojawiło się kilka kropelek. Zaczęła:
Drogi Louisie
Nie wiem jak to opisać.Kocham Cię, kochałam również jego. Jednak mnie
zranił. Harry był dla mnie wszystkim. Gdy z nim zamieszkałam to Rodzice
się
mnie wyrzekli. Nie chcieli mnie znać. Jednak on mnie zdradził, a w domu już nie chcieli mnie widzieć. Ale ty mi w tym
pomogłeś, tak jak Twoja dziewczyna- Eleanor. Wiem
ze mi tego nie wybaczysz. Nie miała innego wyboru. Nie mam przyjaciół. Nie
mam nikogo prócz Ciebie i Eleanor.Przekaż rodzicom, że ich przepraszam.
Dokonałam złego wyboru.Przekaż im ten list oraz pudło na którym pisze
Forever Young.
Twoja Siostra.
Szybkim ruchem wsadziła go do koperty. Podpisała na końcu : Na zawsze Twoja ukochana siostrzyczka.
Ostatnią garść tabletek łyknęła, ostatnim łykiem popiła je. Nie było
już pomocy dla niej. Zabiła się. Po ręce spływała jej krew. Była
ciepła.
O poranku do mieszkania wszedł on. Przyprowadził Harrego i rodziców.
Chciał aby jego jedyna siostrzyczka pogodziła się z najważniejszymi
osobami. Nie wiedział co go spotka w sypialni. Wszedł z uśmiechem na
twarzy. Chciał ją obudzić. A co go spotkał? Leżącą dziewczynę na ziemi. Nie
mógł powstrzymać łez.
Krzyczał. Do pokoju wszedł Styles. Było za późno za późno na ratunek i na wybaczenie. Klęknął i szepnął jej do ucha : Będziemy razem kochanie. Pamiętasz Forever Young.
Kika dni później odbył się pogrzeb. Louisa wspierała narzeczona. Harry
nie mógł sobie poradzić. Kilka tygodni później pojawił się artykuł, że
młody 20-latek popełnij samobójstwo. Skoczył z mostu. Na drugim świecie
mógł być szczęśliwy, żę po paru latach spotka ją. A ona mu wybacz największy błąd w jego życiu.
Witajcie ludzie! Łapcie pierwsze 'opowiadanie'. Tak wiem dupy nie urywa.
5 kom = NEXT
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




