środa, 17 grudnia 2014

Forever Young.

Siedziała w pokoju i wspominała dobre, szczęśliwe momenty. Z szafy wyjęła pudło, na którym widniał czerwony napis FOREVER YOUNG. Było tam wiele różnych płyt plakatów, pamiętników. Spojrzała na to, a łzy zaczęły spływać po jej policzkach. To wszystko minęło. Jej ukochany zespół nie istniał. Chłopak zdradził. Każdy się odwrócił. Ze szkatułki wyjęła żyletkę. Używała jej gdy nie mogła sobie poradzić. Przejechała obok żyły. Robiła to od dłuższego czasu. Krew i łzy spływały dalej. Nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Ciężko jej było. Wiedziała, że to już nie powróci.. Już nie pojedzie na koncert ONE DIRECTION. Nie spotka ich ostatni raz. Nie będzie miała z nimi ostatniego zdjecia. Wspomnienia zostana jej na długo w pamięci. Ludzie widzieli ja zawsze szczęśliwą, uśmiechnięta. Jednak to tylko pozory. W domu zawsze siedziała smutna. Płakała przy każdej myśli, przy każdy wspomnieniu. Bała się, że ten ostatni raz nie spotka swoich rodziców. Był to dla niej drażliwy temat. Przy sobie miała tylko brata Louisa. Pomagał jej. Był przy niej w każdym momencie. Teraz go najbardziej potrzebowała. Traciła wszystko co ja otaczało. Chciała się zabić. To wszystko ją przerosło.Wyjęła kartki, długopis, tabletki, alkohol i żyletki.. Najpierw łyknęła małą garść tabletek, popiła alkoholem i przejechała kilka razy po nadgarstku. Na kartce pojawiło się kilka kropelek. Zaczęła:
 Drogi Louisie
 Nie wiem jak to opisać.Kocham Cię, kochałam również jego. Jednak mnie zranił. Harry był dla mnie wszystkim. Gdy z nim zamieszkałam to Rodzice się mnie wyrzekli. Nie chcieli mnie znać. Jednak on mnie zdradził, a w domu już nie chcieli mnie widzieć. Ale ty mi w tym pomogłeś, tak jak Twoja dziewczyna- Eleanor. Wiem ze mi tego nie wybaczysz. Nie miała innego wyboru. Nie mam przyjaciół. Nie mam nikogo prócz Ciebie i Eleanor.Przekaż rodzicom, że ich przepraszam. Dokonałam złego wyboru.Przekaż im ten list oraz pudło na którym pisze Forever Young. 
Twoja Siostra.

Szybkim ruchem wsadziła go do koperty. Podpisała na końcu : Na zawsze Twoja ukochana siostrzyczka.
 Ostatnią garść tabletek łyknęła, ostatnim łykiem popiła je. Nie było już pomocy dla niej. Zabiła się. Po ręce spływała jej krew. Była ciepła. 
O poranku do mieszkania wszedł on. Przyprowadził Harrego i rodziców. Chciał aby jego jedyna siostrzyczka pogodziła się z najważniejszymi osobami. Nie wiedział co go spotka w sypialni. Wszedł z uśmiechem na twarzy. Chciał ją obudzić. A co go spotkał? Leżącą dziewczynę na ziemi. Nie mógł powstrzymać łez. 
Krzyczał. Do pokoju wszedł Styles. Było za późno za późno na ratunek i na wybaczenie. Klęknął i szepnął jej do ucha : Będziemy razem kochanie. Pamiętasz Forever Young. 
Kika dni później odbył się pogrzeb. Louisa wspierała narzeczona. Harry nie mógł sobie poradzić. Kilka tygodni później pojawił się artykuł, że młody 20-latek popełnij samobójstwo. Skoczył z mostu. Na drugim świecie mógł być szczęśliwy, żę po paru latach spotka ją. A ona mu wybacz największy błąd w jego życiu.
Witajcie ludzie! Łapcie pierwsze 'opowiadanie'. Tak wiem dupy nie urywa. 
5 kom = NEXT

4 komentarze: